
Light My Fire to jedna z tych marek, których nie trzeba przedstawiać zaprawionym w "boju" survivalowcom. Warto jednak przybliżyć parę zalet również weekendowym turystom, którzy coraz śmielej "odrywają się" od pełnego "wszystkiego" auta.
Startujemy:
Jeśli wybierasz Light My Fire, to warto kompleksowo wykorzystać rozwiązania szwedzkiego producenta. Znajdziesz tu szereg rzeczy, które są po prostu niezbędne w plecaku czy sakwie rowerowej, na jednodniowym wypadzie, jak i planując długotrwałą, wyczerpującą podróż do źródeł Amazonki.
Rozpoczynając od rozpalenia ogniska (Ultimate fire-starter), poprzez zestawy do przechowywania posiłku i napojów, w tym: wszechstronny widelec czy składany kubek / butelka, a skończywszy na nożu survivalowym. Ważne jest też to, że produkty powstają w Szwecji i mają wszystkie atesty.