VIP Amber USB 3.0 - made in Poland to jedyne w swoim rodzaju pendrive'y w całości ze szlachetnych darów natury: drewna, srebra oraz kamieni jubilerskich. Do produkcji w tym modelu pamięci wykorzystuje się najwyższej jakości drewno z polskiego jesionu (lub w wersji egzotycznej - z drewna "Wenge"), w połączeniu ze srebrem próby 925 oraz złocistym bałtyckim bursztynem. Pendrive'y są wykonywane ręcznie, co nadaje im wyjątkowy, a zarazem ekskluzywny charakter. Niepowtarzalnemu design-owi towarzyszy zastosowanie ultraszybkiej i niezawodnej markowej elektroniki od 16 do 128GB w technologii USB 3.0. Oferuje ona najwyższą prędkość odczytu! Pamięci przenośne VIP to wspaniały pomysł na prestiżowy prezent dla każdego, kto ceni nowoczesny design i wysoką jakość. Jest to też wybitnie eksportowy upominek premium, przekazywany na spotkaniach biznesowych i dyplomatycznych.
O drewnie jesionowym:
Jesion posiada niezrównane cechy gatunku drewna królewskiego. Jest więc twardy, szlachetny i porowaty, pięknie usłojony. Usłojenie przypomina fałdki słonecznych piaszczystych plaż Bałtyku. Od setek lat jesion ulubionym drewnem stolarzy wyspecjalizowanych m.in. w meblarstwie i szkutnictwie. Szlachetny „smak” tego drewna decyduje, że nadal wykorzystywane jest przy tworzeniu detali luksusowych jachtów. I właśnie w jednej z gdańskich stoczni jachtowych nadawana jest idealna gładź naszego jesionowego pendrivu Amber VIP. Jedynym zabiegiem na drewnie, podkreślającym jego naturalną elegancję jest woskowanie, oczywiście zgodnie ze starodawną recepturą gdańskich mistrzów meblarstwa.
Więcej o wykorzystanych surowcach użytych do wykonania pendrive'u VIP Amber - w kolejnych zakładkach.
Bursztyn Bałtycki kamieniem życia
Radiesteci nazywają go kamieniem życia, ponieważ może dostarczać naszemu organizmowi życiodajnych elektronów i jonów ujemnych, w efekcie poprawiając naszą witalność. W magiczną i leczniczą moc bursztynu wierzono od najdawniejszych czasów. Jak się przekonamy - wiele w tym prawdy. Archeolodzy wciąż odnajdują bursztynowe wisiorki z epoki kamienia, które niemal z pewnością można określić jako amulety, stosowane w magii łowieckiej przez prehistorycznych mieszkańców ziem nadbałtyckich. W znaleziskach występują one najczęściej w postaci płytek lub okrągłych tarczek z ornamentami geometrycznymi, nacięciami w formie zygzaków i kropek, czasem ze stylizowanymi wyobrażeniami ludzi i zwierząt. Tajemnicze i niewytłumaczalne właściwości bursztynu, a zwłaszcza moc przyciągania, ekscytowały człowieka pierwotnego. Nic dziwnego, że tak niezwykłemu kamieniowi zaczęto przypisywać magiczne właściwości. Wierzono zapewne, że zabranie ze sobą na polowanie bursztynowej zawieszki w kształcie zwierzęcia zapewni udane łowy. W okresie neolitu składano bursztynowe ofiary pod domami, jako magiczne zabezpieczenie domowników przed zakusami losu. W starożytnym Rzymie bursztyn, za sprawą wypraw nad Bałtyk, był popularny jako materiał zdobniczy, ale także przypisywano mu zbawienną moc leczniczą. Uważano, że zapobiega on zapaleniu gardła i pomaga w trudnościach z oddawaniem moczu. Wierzono, że zawieszony na szyi, zwalczał gorączkę a podany z miodem poprawiał wzrok. Zmielony na mąkę lub pity z wonną żywicą przeciwdziałał dolegliwościom związanym z układem pokarmowym. Średniowieczna medycyna przejęła po Rzymianach większość wskazań związanych z bursztynem, dodając swoje własne zalecenia. Wyspecjalizowali się w tym Mnisi, zresztą należący wówczas do elity pod względem edukacji. Zalecali np. spożywanie bursztynu w formie nalewki na piwie przy bólach brzucha, a na mleku przy chorobach pęcherza. Również Mikołaj Kopernik ordynował bursztynowy proszek na dolegliwości sercowe. Poradniki medyczne zalecały noszenie bursztynu przy sobie, a także okadzanie bursztynowym dymem miejsc dotkniętych epidemią dżumy. Według przekazów z końca XVII wieku, w czasie fali zarazy w miastach nadbałtyckich nie zmarł żaden z pracujących tam bursztynników. W Chinach natomiast stosowano bursztyn bałtycki zmieszany z opium jako skuteczny środek uspokajający, przeciwbólowy i rozkurczowy. W polskiej medycynie ludowej, bursztyn był bardzo popularnym środkiem leczniczym, a także strzegącym "od uroku". Podawano go dzieciom dla złagodzenia bólu podczas ząbkowania. Leczono nim m.in. reumatyzm, choroby oczu i gardła, a nawet bezpłodność. W XIX wieku składy aptekarskie zaopatrzone były w rozmaite bursztynowe balsamy, maści i nalewki, służące nie tylko w medycynie ale i zabiegach kosmetycznych. Jantar reklamowano również jako skuteczny środek przeciwko negatywnym skutkom palenia tytoniu. Najczęstszymi środkami zapobiegawczymi stały się masowo produkowane fajki i cygarniczki z bursztynowymi ustnikami. Współcześnie, wcześniejsze wierzenia i przekonania, znalazły w dużej mierze uzasadnienie w wynikach badań naukowych. Wykryto, że kwas bursztynowy działa jak biostymulator - pobudza system nerwowy, reguluje pracę nerek i jelit, jest środkiem przeciwzapalnym i antytoksycznym. Na bazie tego składnika wyrabia się maści i kremy na dolegliwości reumatyczne, astmatyczne, owrzodzenia i podrażnienia skóry oraz na schorzenia oskrzeli, gardła i tarczycy. Kwas i olej uzyskane z bursztynu wykorzystywane są też przez przemysł kosmetyczny, gdyż niszczą wolne rodniki i bakterie oraz mają właściwości dezynfekujące, a także łagodzące skutki oparzeń i ukąszeń owadów. Producenci prześcigają się w przedstawianiu wciąż nowych pomysłów na wykorzystanie bursztynu - na rynku można dostać o wiele więcej niż możemy sobie wyobrazić np. wypełnione bursztynem materace, poduszki, maty dla zwierząt, wkładki do butów z bursztynowym proszkiem, bursztynowe kadzidełka i wiele innych tego typu przedmiotów. Specjaliści od medycyny naturalnej uważają, że każdego z nas otacza pole elektromagnetyczne. Na skutek stresu, czy choroby pojawia się w nim nadmiar ładunków dodatnich. To dzięki bursztynowi, który wytwarza przyjazne nam ładunki ujemne, możemy ją odzyskać, poprawiając witalność. Badania wykazały, że kamień ten zawiera wiele cennych mikroelementów: krzem, magnez, żelazo, wapń, potas, związki organiczne połączone z jodem, substancje lotne, kwasy żywiczne. Korzystnie na nasze zdrowie wpływa jednak bursztyn surowy, czyli nieszlifowany. Jantar ma wtedy właściwości antybakteryjne, ułatwia gojenie, a także obniża ciśnienie tętnicze, wzmaga wydzielanie żółci, uspokaja, aktywizuje organizm do walki z chorobami i do regeneracji.
Kosmetyki zawierające bursztyn przeznaczone są do pielęgnacji cery zmęczonej, wymagającej dużego zasobu energii potrzebnej do odnowy komórkowej skóry. Energia jest źródłem życia, dlatego czerpiemy z niej siłę i witalność. Specyfiki zawierające bursztyn poprawiają m.in. nawilżenie i natłuszczenie skóry, powodują wzrost jędrności i elastyczności skóry. Wyraźnie zmniejszają szorstkość skóry i głębokość zmarszczek.